Jestem od wczoraj słomianym wdowcem.  Ubyło mi w związku z tym niektórych obowiązków, ale i przybyło parę nowych, spoczywających zwykle na pozostałych członkach rodziny.  Pranie, gotowanie, sprzątanie, spacery z Bostonem, to mnie czeka w najbliższych dniach. Dziś pierwsze samotne śniadanie. Akurat dojrzewające na parapecie awokado nabrało właściwej miękkości i stało się głównym składnikiem porannego posiłku. O walorach smakowych i aromacie tej przekąski decyduje w głównej mierze sos, ale oczywiście i jakość samego owocu awokado jest tu nie bez znaczenia. Potrawa prosta, smaczna i szybka w wykonaniu. Całość zajęła mi nie więcej niż 5 minut.

Przepis na awokado z sosem winegret

Składniki:

  1. Jedno duże, dojrzałe awokado.
  2. 1-2 ząbki czosnku (sam daję co najmniej dwa)
  3. Świeży, pokrojony drobno koperek – tyle i le uda się podnieść palcami jednej ręki (może być trochę mniej lub trochę więcej).
  4. Ocet jabłkowy i oliwa. Zwykle w tego typu przepisach zaleca się proporcje 1/3, ale ja lubię sos bardziej winny i dodaję więcej octu w proporcji (na oko) 2/3. ok. dwóch łyżek octu i trzech oliwy. Oliwę można zastąpić dowolnym olejem roślinnym (jadalnym oczywiście), a ocet jabłkowy octem winnym. Dla mnie jednak ocet jabłkowy do tego celu jest najlepszy.
  5. Miód – ok. jednej łyżeczki do herbaty (tym razem użyłem miodu gryczanego)
  6. Sól, pieprz do smaku.

Sos

Do moździerza wkładam rozgnieciony wcześniej na desce bokiem noża czosnek, posypuję solą i rozcieram na jednolitą masę. Wlewam ocet i miód i mieszam moździerzowym tłuczkiem do momentu, aż składniki się połączą. Następnie dodaję powoli oliwę nie przestając mieszać sosu tłuczkiem. Na koniec dodaję koperek, pieprz i ewentualnie dosalam. Czasami zdarza mi się przesolić sos już na etapie posypywania czosnku i wówczas nie pozostaje nic innego jak dodać, przy zachowaniu proporcji trochę octu, oliwy i miodu. Gdy nie mam pod ręką świeżego koperku do sosu dodaję inne zioła świeże lub suszone. Dobrze sprawdza się mieszanka ziół dalmatyńskich firmy Kotanyi, ale warto w tym zakresie poeksperymentować z innymi ingrediencjami.

Awokado dokładnie myjemy pod bieżącą wodą, wycieramy papierowym ręcznikiem i przekrawamy na pół aż do pestki. Delikatnie rozdzielamy obie połówki, usuwamy pestkę, a wgłębienia po niej wypełniamy przygotowanym wcześniej sosem. Tak przygotowane połówki awokado kładziemy na talerzu lub talerzach. Jeśli danie ma być bardziej wykwintne dekorujemy talerz wedle własnego gustu i upodobania. Z podanych powyżej ilości składników sosu wystarczy na co najmniej dwie połówki awokado, chyba, że ktoś lubi tak jak ja dolewki sosu w trakcie jedzenia, wówczas sosu należy przygotować trochę więcej.

Uwaga: Awokado po przekrojeniu bardzo szybko ciemnieje, dlatego powinno się je przyrządzać bezpośrednio przed podaniem na stół. Proces ten spowalnia nieco skropienie miąższu cytryną.

Smacznego 🙂

 

Na zdjęciach w tle widać gąsiorek z agrestówką. Nalewkę według tego przepisu robię po raz pierwszy. Przepisem podzielę się najwcześniej za pół roku, gdy otworzę pierwszą butelkę. Oczywiście o ile nalewka będzie wyborna 🙂

Etykiety (tagi) :