Na wileńskiej ulicy

Fotografia uliczna należy do moich ulubionych zajęć, dlatego też, gdy tylko nadarza się ku temu okazja z przyjemnością wyruszam w miasto z nieodzownym aparatem u boku. Wyszukiwanie miejskich smaczków jest znakomitym antidotum na stres towarzyszący mi podczas wielu zawodowych sesji i innych codziennych zdarzeń. Fotografia uliczna ma też tę zaletę, że można ją uprawiać niemal wszędzie, nie zważając na fakt, że odwiedzane miejsca były już wcześniej wielokrotnie fotografowane i przez siebie i przez niezliczoną rzeszę innych fotografów. Zawsze można odnaleźć niezauważony wcześniej atrakcyjny detal lub trafić przypadkiem na niecodzienną scenę.

Jednak szczególnej pikanterii ulicznej fotografii dodaje dopiero możliwość bycia i fotografowania enklaw wcześniej mi nieznanych. Miałem okazję wielokrotnie poczuć na skórze dreszczyk emocji towarzyszący odkrywaniu nowych, zaskakujących miejsc, ostatnio podczas parodniowego pobytu w Wilnie. Poniżej dzielę się kolejnymi zdjęciami, które przy tej okazji powstały.

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Na wileńskiej ulicy

Etykiety (tagi) :
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oprócz Nazwy i Adresu E-mail możesz podać jeszcze swoje OpenID,
wtedy Twój komentarz pojawi się tutaj natychmiast po wysłaniu:

OpenID

Jest to otwarty standard uwierzytelniania internetowej tożsamości. Pozwala zweryfikować, że dany adres e-mail bądź adres strony internetowej rzeczywiście należy do osoby, która się nim w danej chwili posługuje. Uwierzytelnienia dokonuje serwer, na którym prowadzone jest konto OpenID użytkownika. Może to być konto w serwisie Google, blog na Bloggerze (Blogspocie) bądź Wordpressie, konto Yahoo, Flickr lub dowolny inny dostawca usługi OpenID.
Komentarz ze zweryfikowanym OpenID pojawi się na blogu natychmiast po wysłaniu. W przeciwnym wypadku może zdarzyć się tak, że trafi do kolejki moderatora oczekując na publikację.

Zamknij